Wycieczka ta była wspaniałą okazją do odwiedzenia kolejny raz w tym roku Gorców, a dokładnie ich wschodniej części.
To miała być relaksacyjna niedziela spędzona we wspaniałym towarzystwie w otoczeniu cudownych górek Beskidu Małego. Jednak tak nie było, gdyż niebo nad Beskidem Małym nie było tego dnia dla nas łaskawe...
Początkowy plan był taki, by ze Zwardonia udać się do Bielska, jak to niedawno zrobili koledzy i koleżanki z PTT Bielsko. Jednak brak wcześniejszego pociągu do Zwardonia sprawił, że musieliśmy nieco zmodyfikować te plany.
To był nasz druga raz w Tatrach w tym roku. Trasa przewidywała już lekkie liźnięcie Tatr Wysokich, jednak w większości prowadziła przez Tatry Zachodnie.
To był mój pierwszy pobyt na Hali Boraczej i mimo iż było trochę zimno, to zaliczam go do bardzo udanych. Wstępny plan wycieczki nie zapowiadał odwiedzin na Hali Lipowskiej, jednak trasa uległa drobnym modyfikacjom.
W niedziele 8 maja, po intensywnym dniu poprzednim, musieliśmy udać się w drogę powrotną do Kirów. Aby nieco urozmaicić sobie trasę wybraliśmy szlak przez Iwaniacką Przełęcz i Halę Ornak. Po drodze zahaczyliśmy jeszcze o jaskinie oraz Polanę Stoły. Mimo, iż dzień przywitał nas nieco przychmurzoną pogodą, w miarę jak ubywał było tylko lepiej. Po opuszczeniu […]