Burzowy Leskowiec

Data dodania wpisu 29.05.2016 Pasmo górskie Beskid Mały Kraj polska - flaga kraju
Komentarze do wpisu Skomentuj
Data wycieczki 29.05.2016 Uczestnicy wycieczki Asia, ja
zdjęcia trasa

Po niezwykle wyczerpującej trasie Zwardoń – Szczyrk, przyszła pora na coś lekkiego. W niedziele 29 maja odwiedziliśmy po długiej przerwie Beskid Mały. Miał byś relaks, a wyszedł spory stres, przynajmniej w moim wykonaniu, bo Asia się burz nie boi.

Asia na żółtym szlaku prowadzącym w kierunku Bliźniaków

Asia na żółtym szlaku prowadzącym w kierunku Bliźniaków

 

Po zaparkowaniu auta w Ponikwi, uderzyliśmy przez Przełęcz Czesława Panczakiewicza na Bliźniaki. Z przecinki pod szczytem Bliźniaków bardzo dobrze było widać Chocznie i Inwałd.

Widok z szczytów Bliźniaków

Widok z szczytów Bliźniaków

 

Chocznia z Bliźniaków

Chocznia z Bliźniaków

Po ostrym zejściu z Bliźnaków doszliśmy do drogi asfaltowej prowadzącej do wsi Kaczyna. Tuż obok znajduje się miejsce po kamieniołomie, które jest bardzo dobrze widoczne ze szlaku.

Droga do Kaczyny

Droga do Kaczyny

 

Kamieniołom przy drodze do Kaczyny

Kamieniołom przy drodze do Kaczyny

Po dojściu do skrzyżowania Panienka zrobiliśmy sobie krótki postój. Wtedy jeszcze nie wiedzieliśmy co nas będzie czekać na zielonym szlaku prowadzącym na Groń Jana Pawła II.

Kapliczki na skrzyżowaniu Panienka

Kapliczki na skrzyżowaniu Panienka

Około 12:30 opuściliśmy skrzyżowanie i krótko po tym usłyszeliśmy pierwsze grzmoty. Na początku nic sobie z nich nie robiliśmy, choć ja już czułem niepokój, bo przeżyłem sporo burz w górach. Za jakiś czas doszliśmy do Przełęczy Kaczyńskiej i tam zrobiłem ostatnie zdjęcia przed burzą.

Przełęcz Kaczyńska

Przełęcz Kaczyńska

Potem już było tylko gorzej, bo zaczęło ostro lać. Co prawda pioruny nie waliły za blisko, ale bałem się szczególnie wspinaczki na Gancarza, bo on nam jeszcze stał na drodze przed Groniem JPII. Na szczęście wszystko się dobrze skończyło mimo kilku soczystych uderzeń piorunów tuż pod szczytem Gronia.

W schronisku praktycznie nie było słychać burzy, bo panował w nim straszny gwar. Było tam bardzo dużo ludzi, których podobnie jak nas, burza zaskoczyła w drodze na Leskowiec. W końcu gdy go opuściliśmy oczom naszym ukazał się piękny widok nawałnicy przetaczającej się przez Wadowice i kierującej się w stronę Krakowa.

Burza nad Wadowicami z Gronia Jana Pawła II

Burza nad Wadowicami z Gronia Jana Pawła II

 

Bliźniaki z Gronia Jana Pawła II

Bliźniaki z Gronia Jana Pawła II

Podczas zejścia jeszcze coś tam mruczało, ale ogólnie burza się od nas oddalała. Tuż po dotarciu do pierwszych zabudowań Ponikwi stanęła nam na drodze spora rzeka… na szczęście obok był mostek. 😉

Skutki burzowania nad Leskowcem

Skutki burzowania nad Leskowcem

 

Prowizoryczny mostek nad wezbraną rzeką

Prowizoryczny mostek nad wezbraną rzeką

Postaw nam kawę

Jeśli podobała Ci się relacja i chcesz by więcej takich było na blogu, to będziemy zadowoleni jeśli postawisz nam kawę. :)

Kup mi kawę :)

Podsumowanie wycieczki

Uczestnicy wycieczki Asia, ja
Przebieg wycieczki Przebieg wycieczki

Tagi:

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
0
Would love your thoughts, please comment.x