Niby taki oklepany szczyt, tak śmiało można by rzec o Kasprowym Wierchu. Mimo wielu już wizyt na nim, nigdy nie zdobywałem go maszerując zielonym szlakiem z Kuźnic.
Trzeci dzień urlopowy postanowiliśmy przeznaczyć na lekką rekreację. Poza tym pogodynki zapowiadały dużą możliwość wystąpienia burzy, więc woleliśmy zbytnio nie ryzykować.
Drugi dzień urlopu w Tatrach postanowiliśmy iść na całość i zdobyć najwyższych szczyt w Polsce.
Nasz lipcowy urlop w Tatrach rozpoczęliśmy od bardzo ciekawej wyprawy, której celem był Kościelec położony poza Główną Granią Tatr.
W końcu musiałem wypełnić obietnicę daną Asi, że zabiorę ją na Sławkowski Szczyt. Choć przepowiednia się spełniła musimy koniecznie powtórzyć ten wypad, gdyż pogoda nie rozpieszczała...
To była kolejna wycieczka organizowana przez bielski oddział Polskiego Towarzystwa Tatrzańskiego. Jej głównym celem była Veľká lúka, położona w południowej części Małej Fatry na Słowacji.