Dwa lata przerwy w wyjazdach zagranicznych spowodowane koronawirusem sprawiły, że na rok 2022 zaplanowaliśmy dwa takie wyjazd górskie. Po lipcowej Bułgarii, miała być sierpniowa Czarnogóra pod namiotem. Obydwa wyjazdy mieliśmy odbyć z biurem podróży PTTK z Rzeszowa. Kiedy jednak rezerwowaliśmy miejsce na Czarnogórę i na statusie wycieczki pojawił się napis „Bliska Potwierdzenia”, wydawało nam się, […]
W ostatni dzień naszej czarnogórskiej przygody moim celem były dwa dwutysięczniki: Hridski Krš ( 2358 m npm) i Krš Bogićevica (2374 m npm). Oba szczyty znajdują się w pobliżu trójstyku granic z Albanią i Kosowem. Celowo napisałam, że był to tylko mój cel, gdyż oficjalny program wycieczki kończył się na zdobyciu pierwszego z wyżej wymienionych […]
Trzeci dzień naszego pobytu w Gusinje, rozpoczęliśmy tradycyjnie – od porannego śniadania, które tym razem nie było podane tak wcześnie, jak poprzedniego dnia – przed wyprawą na Kolaty. Z tego względu mogliśmy trochę dłużej pospać. 🙂 Następnie z pomocą naszego kierowcy Macieja dostaliśmy się na przełęcz – Prevoj Čakor. Aby się tam dostać musieliśmy przejechać […]
Drugi dzień naszego pobytu w Górach Przeklętych miał być najbardziej wymagający. Wszak wtedy mieliśmy zdobywać Złą Kolatę, która jest najwyższym szczytem całej Czarnogóry. Tego dnia wstawaliśmy zdecydowanie wcześniej, bo w okolicach godziny 6. Śniadanie również było wcześniej niż zazwyczaj. Spod hotelu wyruszyliśmy około 7, by po 15 minutach znaleźć się w okolicy meczetu w Vusanje. […]
Na pierwszą wycieczkę po Górach Przeklętych wybraliśmy się na Talijankę i Popadije. Według planu trasa nie miała być za bardzo wymagająca. Szczyty te nie są za daleko od siebie oddalone. Po śniadaniu udaliśmy się za pomocą naszego autobusu do wylotu Doliny Grbaja. Była tam rogatka, której przekroczenie wymagało kupna biletu do parku narodowego. Taka przyjemność […]
Drugi dzień naszego pobytu w Andrijevicy zapowiadał się jeszcze lepiej od tego poprzedniego, w którym to przypomnę, zdobywaliśmy Kom Vasojevićki. Plan drugiego dnia zakładał wejście na najwyższy szczyt Gór Komovi – Kom Kučki. Tak więc zaraz po zjedzeniu śniadania, wyjechaliśmy autobusem ponownie do Stavnej. Całkowicie bezchmurne niebo zwiastowało, że pod względem warunków pogodowych może to […]