Podczas 3 dnia pobytu w Tatrach przyjechał do nas kolega Tomek i postanowiliśmy wraz z nim zdobyć jakiś ciekawy szczyt..., jak np. Kieżmarski.
Nasz tatrzański urlop postanowiliśmy rozpocząć na pełnym gazie. Stąd zrodził się pomysł, by od razu uderzać na grań Rohaczy, na odcinku Smutna przełęcz - Banówka.
Tym razem nie wybraliśmy się w Tatry, a w Małą Fatrę. Naszym celem był jej najwyższy szczyt Wielki Krywań.
Wielki powrót w Tatry po zimie udał się nam znakomicie. Wszystko za sprawą przepięknej pogody i ciekawej trasy - tak właśnie można pokrótce opisać słowacki trekking pod Łomnicą.
Ta przerwa trwała zdecydowanie za długo, bo trochę się rozleniwiłem... w końcu jednak przyszedł taki weekend, którzy grzech by było nie wykorzystać na górską wycieczkę. Tym razem nasza trasa wiodła na Pilsko jego słowackim zboczem.
Asia wymyśliła bardzo ciekawą trasę, której głównym celem była Wielka Racza. Trasa jednak nie wiodła oklepanymi szlakami Beskidu Żywieckiego, a nieznanymi nam dotychczas drogami Beskidu Kysuckiego...