W końcu nastała złota polska jesień... nie było więc innej możliwości aniżeli wybrać się ponownie w Tatry. Postanowiliśmy przekonać się jak w jesiennych barwach prezentuje się Kamienista i Bystra.
Tym razem nie wybraliśmy się w Tatry, a w Małą Fatrę. Naszym celem był jej najwyższy szczyt Wielki Krywań.
W drugi dzień naszego bieszczadzkiego urlopu postanowiliśmy ponownie wykorzystać korzystną pogodę i wybraliśmy się na najwyższy szczyt Bieszczadów - Tarnicę.
Piękne zapowiadającą się niedzielną pogodę postanowiliśmy wykorzystać na zdobywanie Lubomira - szczytu, który już swoją lokalizacją wzbudza kontrowersje. Dla jednych jest normalnym szczytem Beskidu Wyspowego, dla innych zaś jest najwyższą górą Beskidu Makowskiego i wchodzi w skład Korony Gór Polski.
Ostatniego dnia naszego pobytu w Pieninach wybraliśmy się na najwyższy szczyt tego pasma - Wysokie Skałki.
Pomysł niedzielnego wypadu na Królową Beskidów wymyśliła Asia. Pogoda była idealna, by wybrać się na szczyt z tak rozległymi widokami.