Niedziela przywitała nas równie piękną pogodą co sobota. Wstaliśmy dosyć wcześnie i już po 8 wyruszaliśmy na kolejny etap Małego Szlaku Beskidzkiego. Tym razem czekał nas nieco krótszy odcinek, bo trasa z Kasiny do Myślenic liczyła nieco ponad 24 km. Dzielec, Szklarnia i Wierzbanowska Góra Ruszyliśmy asfaltową drogą z miejsca, w którym spaliśmy w stronę […]
Pomysł przejścia Małego Szlaku Beskidzkiego (MSB) zrodził się w głowie Asi, parę tygodni po tym jak ja złapałem mega fazę na Główny Szlak Beskidzki (GSB). Ogólnie to wyszło trochę przypadkowo, bo nie wiedzieliśmy jak potoczy się historia z obostrzeniami spowodowanymi zaistniałą pandemią i czy władze otworzą granicę ze Słowacją. Jeśli by otworzyli, to mieliśmy pojechać […]
Już od pewnego czasu, gdy spoglądaliśmy na wirtualne mapy Beskidów to widzieliśmy, że poważne zaległości w chodzeniu po górach mamy w okolicy Makowa Podhalańskiego. Co prawda pamiętam, że kiedyś zdobywaliśmy Mioduszynę, ale poza nią to tam w ogóle nie bywaliśmy. Nadszedł więc odpowiedni moment, by nadrobić zaległości. Plan wycieczki, a w zasadzie wyprawy, po dotarciu […]
Dwa tygodnie po naszym wędrowaniu przez hale Beskidu Żywieckiego ponownie zawitaliśmy w to pasmo. Tym razem w wycieczce towarzyszył nam Marcin. Na parkingu w Rycerce Kolonii byliśmy trochę po 8:30 rano i udało nam się zająć jedno z ostatnich miejsc. 🙂 Program wycieczki był dość ambitny, bo tego dnia mieliśmy planowo przejść około 25 km. […]
Od czasu wprowadzenia wszelakich restrykcji spowodowanych koronawirusem minęło już prawie 6 tygodni. Przez ten okres byliśmy górsko zamrożeni. Pomimo braku wprowadzenia jednego ze stanów wyjątkowych ludzie i tak starali się przestrzegać zaleceń ministra zdrowia i bez wyraźnej potrzeby nie wychodzili z domu. Również my stosowaliśmy się do przeróżnych obostrzeń, więc półtora miesiąca trwał nasz rozbrat […]
Najwyższy szczyt Tatr Bielskich nie dawał nam spokoju już od paru dobrych lat. Zawsze gdy podróżowaliśmy Drogą Wolności (słow. cesta Slobody) zastanawialiśmy się jak na nim musi być. Sami jednak nie próbowaliśmy nawet tam się wybierać, bo nie znaliśmy drogi, a i obawialiśmy się bielskich niedźwiedzi, o których od czasu do czasu było głośno. Tym […]