Ostatni dzień naszego tatrzańskiego urlopu postanowiliśmy spędzić u naszych południowych sąsiadów.
Drugi dzień urlopu w Tatrach postanowiliśmy iść na całość i zdobyć najwyższych szczyt w Polsce.
Nasz lipcowy urlop w Tatrach rozpoczęliśmy od bardzo ciekawej wyprawy, której celem był Kościelec położony poza Główną Granią Tatr.
W końcu musiałem wypełnić obietnicę daną Asi, że zabiorę ją na Sławkowski Szczyt. Choć przepowiednia się spełniła musimy koniecznie powtórzyć ten wypad, gdyż pogoda nie rozpieszczała...