Trekking po najdłuższych tatrzańskich dolinach

czyli spacer Doliną Koprową i Cichą Doliną Liptowską

Data dodania wpisu 06.09.2018 Pasmo górskie Tatry Zachodnie Kraj słowacja - flaga kraju
Komentarze do wpisu 6
Mury Liptowskie z Ciemnych Smreczyn
Data wycieczki 06.09.2018 Dystans wycieczki ok. 30 km Czas trwania wycieczki ok. 9 h Uczestnicy wycieczki Asia, ja
zdjęcia trasa

Przedostatni dzień urlopowy postanowiliśmy spędzić na pokonaniu najdłuższej doliny w Tatrach (Cicha Dolina Liptowska), która wraz z Doliną Koprową tworzy najdłuższy kompleks dolinowy w Tatrach. Rozdzielaczem dolin jest Przełęcz Zawory, która z kolei stanowi słowacką granicę pomiędzy Tatrami Zachodnimi, a Wysokimi.

Zdawaliśmy sobie sprawę, że nasze nogi czeka dużo pracy, więc już około godziny 8 zaparkowaliśmy na dużym parkingu w miejscowości Podbańska (Podbanské). Początkowo nie wiedzieliśmy, którą doliną iść najpierw, ale wybór padł na tę krótszą – Dolinę Koprową. Chwilę zajęło nam odnalezienie właściwego szlaku prowadzącego w stronę rozstajów prowadzących do obydwóch dolin. W drodze do szlakowego skrzyżowania, niedaleko Hotelu Permon usłyszeliśmy głośne warkoty silników i po chwili minęły nas dwie wielkie ciężarówki, które kierowały się w górę doliny. 🙂

Przy szlakowych rozstajach znajdowała się bardzo przyjemna przeciwdeszczowa wiatka, był tam też pomnik w postaci kamienia poświęcony żołnierzom uczestniczącym w Słowackim Powstaniu Narodowym (SNP). Skrzyżowanie przypominało to bardziej takie drogowe aniżeli szlakowe, ponieważ obydwa szlaki prowadziły asfaltem. Do Doliny Koprowej (Kôprová dolina) prowadziła asfaltowa droga w prawo, a do Cichej Liptowskiej (Tichá dolina) w lewo. 🙂

Droga w Dolinie Koprowej

Droga w Dolinie Koprowej

Tak rozpoczęła się nasza wędrówka do Doliny Koprowej, dodajmy pustej Doliny Koprowej, bo obecności ludzi, poza tymi dwoma ciężarówkami i jednym traktorem, w ogóle nie było widać. Szliśmy więc asfaltową drogą przed siebie napawając się samotnością na szlaku. Zamiast ludzi zaczęły się pokazywać zwierzęta… właśnie na odcinku do kolejnych rozstajów (Zverinec) przez nasz szlak przebiegła łasica.

Ławki i wiata przy wylocie Doliny Niewcyrki

Ławki i wiata przy wylocie Doliny Niewcyrki

Asia bardzo szybko szła, a ja nieco wolniej ociągałem się za nią. Zaczekała dopiero na mnie w wiatce w pobliżu ukrytej ścieżki do Doliny Niewcyrki (Nefcerská dolina). Mniej więcej w tym też miejscu kończyła się wygodna droga asfaltowa, którą zastępowała teraz bardzo równa leśna ścieżka. Obok było również odbicie do Pośredniej Niewcyrskiej Siklawy (Kmeťov vodopád), z którego chętnie skorzystaliśmy, by podziwiać ten 80 metrowy próg wodny.

Pośrednia Niewcyrska Siklawa (Kmeťov vodopád)

Pośrednia Niewcyrska Siklawa (Kmeťov vodopád)

Pierwsze spojrzenie na Kopy Liptowskie

Pierwsze spojrzenie na Kopy Liptowskie

Gdy byliśmy już nieco wyżej w przerzedzającym się lesie wspaniale po lewej prezentowały się Kopy Liptowskie (Liptovské kopy). Od razu Asi zachciało się na nich być…, ale na to musi jeszcze trochę poczekać 🙂

Szlak w pobliżu Ciemnych Smreczyn

Szlak w pobliżu Ciemnych Smreczyn

Na przedostatnich rozstajach pod Doliną Hlińską (Rázcestie pod Hlinskou) byliśmy o 10:30. Tutaj nieco dłużej odpoczywaliśmy i tam też dogoniło nas dwóch Słowaków, z których jeden był bardzo wygadany. Pytał skąd i dokąd idziemy…, potem zaczął wypytywać o nielegale – o Gładką Przełęcz i o Wrota Chałubińskiego – chyba planuje zrobić fajne kółeczko w przyszłości. 🙂

Wiata przy wylocie Hlińskiej Doliny

Wiata przy wylocie Hlińskiej Doliny

Kopy Liptowskie

Kopy Liptowskie

To byli pierwsi turyści spotkani na szlaku i ogólnie jedyni w tej dolinie. Po minięciu odbicia do Doliny Ciemnosmreczyńskiej zaczęliśmy nabierać wysokości trawiastym odcinkiem szlaku. Asia znów prowadziła, podczas gdy ja zajadałem się borówkami. Do Zaworów spotkała dwa węże (żmija, zaskroniec), które przebiegły jej pod nogami. 🙂

Mury Liptowskie

Mury Liptowskie

Podchodząc Kobylią doliną (Kobylia dolina) widzieliśmy dwóch śmiałków na Murach Liptowskich. 🙂 Jeśli chodzi o pogodę to było bardzo ładnie, ale od polskiej strony zaczęły się nasuwać ciemne chmury. Na przełęczy zrobiliśmy krótki postój podczas którego mogliśmy podziwiać Gładki i Walentkowy Wierch, na którym byliśmy dokładnie tydzień temu.

Przełęcz Zawory (Závory)

Przełęcz Zawory (Závory)

Kobyla Dolinka z Cubryną i Koprowym

Kobyla Dolinka z Cubryną i Koprowym

Asia na Zaworach

Asia na Zaworach

Wkrótce chmury pojawiły się również na Kopach Liptowskich, musieliśmy się więc ruszyć i rozpoczęliśmy zejście Doliną Wierchcichą (Zadná Tichá dolina) do serca Cichej Doliny Liptowskiej. Wokół było mnóstwo zieleni, borówek oraz malin. Potem pojawiły się też grzyby, ale ich nie zrywaliśmy.

Asia schodzi do Doliny Wierchcichej

Asia schodzi do Doliny Wierchcichej

Dolina Wierchcicha

Dolina Wierchcicha

Jeden z licznych mostków

Jeden z licznych mostków

Z dna doliny było widać ludzi idących Główną Granią Tatr. Było ich dosyć sporo, cieszyłem się więc, że nie idę tam razem z nimi, tylko pustą Cichą Doliną Liptowską. 🙂

Ludzie na grani granicznej

Ludzie na grani granicznej

Wapienne turnie

Wapienne turnie

Gdy doszliśmy do Liptowskiego Koszara (Liptovský košiar), był tam też asfaltowy plac oznajmiający koniec drogi rowerowej. W tym miejscu spotkaliśmy też paru ludzi, którzy wybrali się do Doliny Cichej na spacer. Bardzo ciekawie wyglądał z tej strony Kasprowy Wierch i Czerwone Wierchy. Na tego pierwszego prowadził nawet szlak, tyle że godzinowo wychodził długo (2:10 h).

Asia i Czerwone Wierchy z Cichej Doliny Liptowskiej

Asia i Czerwone Wierchy z Cichej Doliny Liptowskiej

W Cichej Dolinie Liptowskiej

W Cichej Dolinie Liptowskiej

Przejście najdłuższą tatrzańską doliną trochę nam zajęło, ale jak na taki asfaltowy dystans i tak się szło o niebo lepiej porównując np. drogę do Morskiego Oka. Podczas marszu zatrzymaliśmy się jeszcze w pobliżu ujścia starego już zlikwidowanego szlaku do Doliny Tomanowej. Idąc tam jedną z pierwszych większych przeszkód byłby z pewnością potok Cicha Woda (Tichý potok), na którym nie ma mostka. 🙂

Droga prowadząca przez Cichą Dolinę

Droga prowadząca przez Cichą Dolinę

Asia na nieistniejącym już szlaku na Tomanową Przełęcz

Asia na nieistniejącym już szlaku na Tomanową Przełęcz

Widoki z Cichej Doliny Liptowskiej

Widoki z Cichej Doliny Liptowskiej

Następnie przeszliśmy jeszcze obok prywatnej Chaty Tabor, przy której rąbający drewno Słowak machnął nam ręką w geście pozdrowienia. 🙂

Chata Tabor (Chata Tábor)

Chata Tabor (Chata Tábor)

Asia na mostku u wylotu doliny

Asia na mostku u wylotu doliny

Wreszcie po przejściu wielkiej polany (Niżna Cicha Polana) doszliśmy do miejsca gdzie rano skręcaliśmy do Doliny Koprowej. W drodze powrotnej w stronę Hotelu Permon wspaniale pokazywał się za naszymi plecami Krywań. 🙂

Niżna Cicha Polana

Niżna Cicha Polana

Krywań

Krywań

Podsumowując, wycieczkę tę można zaliczyć do grupy trekingowo – wytrzymałościowej. Miał to być relaks, ale połączony z mozolnym wędrowaniem szlakiem, który w dużej części pokryty był asfaltem. Pomimo takiej nawierzchni szło się nam nim wyjątkowo dobrze i polecam tę trasę każdemu kto pragnie nieco odpocząć od standardowego tatrzańskiego zgiełku. 🙂

Postaw nam kawę

Jeśli podobała Ci się relacja i chcesz by więcej takich było na blogu, to będziemy zadowoleni jeśli postawisz nam kawę. :)

Kup mi kawę :)

Podsumowanie wycieczki

Dystans wycieczki ok. 30 km Czas trwania wycieczki ok. 9 h Uczestnicy wycieczki Asia, ja
Przebieg wycieczki Przebieg wycieczki
Podbańska parking (Podbanské parkoviště) - leśniczówka Cicha (Horáreň Tichá) (szlak żółty)
leśniczówka Cicha (Horáreň Tichá) - Zverinec (szlak zielony)
Zverinec - rozstaje pod Doliną Hlińską (Rázcestie pod Hlinskou) (szlak niebieski)
rozstaje pod Doliną Hlińską (Rázcestie pod Hlinskou) - przełęcz Zawory (Závory) (szlak zielony)
przełęcz Zawory (Závory) - Liptowski Koszar (Liptovský košiar) (szlak czerwony)
Liptowski Koszar (Liptovský košiar) - leśniczówka Cicha (Horáreň Tichá) (szlak żółty)
leśniczówka Cicha (Horáreň Tichá) - Podbańska parking (Podbanské parkoviště) (szlak żółty)
Parking duży parking w Podbańskiej (po drodze do Hotelu Permon)
Transport własny

Tagi:

Subscribe
Powiadom o
guest
6 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Rozwój i cele
5 lat temu

Taka długa trasa takimi dzikimi dolinami a tak mało zwierzaków. Dziwne…

Michał Zawierucha
5 lat temu
Reply to  Rozwój i cele

Noo w sumie poza łasicą, wężami i chyba jeszcze jedną wiewiórką to innych nie spotkaliśmy. Może były zajęte swoimi własnymi sprawami 🙂

Rozwój i cele
5 lat temu

Ileż to już lat czekania na Miśka, nie? I ciągle nic.

Michał Zawierucha
5 lat temu
Reply to  Rozwój i cele

Wcale na niego nie czekam 🙂 Czasami mi wystarczą jego ryki lub czegoś podobnego kalibru 😉

Kuba
Kuba
3 lat temu

To kiedy Niewcyrka? ^^

6
0
Would love your thoughts, please comment.x