20.08.2016
Asia, ja
Oceń wpis
Oceń wpis

Plan naszej wycieczki zakładał podjechanie autem do Węgierskiej Górki, wyjście na Prusów oraz zejście przez Halę Boraczą do Milówki i powrót pociągiem do WG. Założenie wyprawy zostało wypełnione w 100% 🙂

Był to wypad popołudniowy, a dokuczające słońce i upał dał się nam mocno we znaki.

Najpierw z okolic ronda udaliśmy się główną drogą w kierunku Ciśca, by następnie skręcić w ulicę Doliny, którą to doszliśmy do niebieskiego szlaku prowadzącego na szczyt Prusowa.

Na szlaku na Prusów w pełnym słońcu
Na szlaku na Prusów w pełnym słońcu
Mega strome podejście na Prusów
Mega strome podejście na Prusów
Kotlina Żywiecka ze zboczy Prusowa
Kotlina Żywiecka ze zboczy Prusowa
Kotlina Żywiecka z Prusowa
Kotlina Żywiecka z Prusowa
Barania Góra
Barania Góra
Węgierska Górka z Prusowa
Węgierska Górka z Prusowa
Słowianka i Romanka z Prusowa
Słowianka i Romanka z Prusowa
Kopczyk na Prusowie
Kopczyk na Prusowie
Hala Boracza
Hala Boracza

Po krótkim odpoczynku na szczycie zeszliśmy do schroniska na Hali Boraczej, by tam napić się smacznej kawy. Następnie wyruszyliśmy w stronę Milówki zielonym szlakiem, którym ja również wcześniej nie wędrowałem.

Spotkaliśmy na nim m.in. bardzo ciekawe formacje skalne, baseny na rzece oraz dużą ilość zwierząt: krów i kóz z dużymi rogami. 🙂

Skały na szlaku z Hali Boraczej do Milówki
Skały na szlaku z Hali Boraczej do Milówki
Basen na rzecze Milówka
Basen na rzecze Milówka
Koza z wielkimi rogami
Koza z wielkimi rogami

Gdy wysiedliśmy z pociągu w Węgierskiej Górce naszym oczom ukazał się Prusów ze swoim zabójczym podejściem.

Prusów ze stacji PKP w Węgierskiej Górce
Prusów ze stacji PKP w Węgierskiej Górce

Prusów

Zobacz pełną galerię zdjęć »

Trasa wycieczki

Trasa w portalu PlanetaGor.pl