Spalona Chrobacza Łąka

czyli co zostało ze spalonego Domu Turystyczno-Rekolekcyjnego na Chrobaczej Łące

Data dodania wpisu 26.02.2017 Pasmo górskie Beskid Mały Kraj polska - flaga kraju
Komentarze do wpisu Skomentuj
Data wycieczki 26.02.2017 Uczestnicy wycieczki Asia, ja
zdjęcia trasa

Około 10 rozpoczęliśmy naszą wędrówkę z centrum Kóz. Szliśmy naszą znaną trasą czyli długą ulicą Tęczową, gdzie chyba zawsze można spotkać te oto dwa koniki. 🙂

Konie przy ul. Tęczowej w Kozach

Konie przy ul. Tęczowej w Kozach

Po dojściu do ulicy Działy weszliśmy na niebieski szlak, który prowadzi do Zapory w Porąbce. Pierwotnie mieliśmy nim iść, aż do szczytu Zasolnicy, jednak po odbiciu nad stawek, zmieniliśmy nieco plany. Poszliśmy od stawu praktycznie prosto do góry. Na grzbiet wyszliśmy bardzo szybko i będąc blisko szczytu Bujakowskiego Gronia, poszliśmy na jego wierzchołek. Potem wróciliśmy się tę samą drogą i ruszyliśmy już w stronę Chrobaczej. Tutaj spotkaliśmy sporo ludzi, który szli w przeciwnym kierunku.

Sztuczny stawek w pobliżu niebieskiego szlaku

Sztuczny stawek w pobliżu niebieskiego szlaku

Wkrótce doszliśmy do miejsca, gdzie można skręcić by zejść do kamieniołomu. Jakże byliśmy zdziwieni, że powstała tu nowa droga prowadząca w kierunku szczytu. Poszliśmy nią, by przekonać się gdzie dokładnie wychodzi. Nie jest to jakiś ogromnie długi odcinek, ale teraz można spokojnie tędy przejechać jeepem z Kóz do Żarnówki. 😉

Świeży odcinek Nowej Drogi na Chrobaczą Łąkę

Świeży odcinek Nowej Drogi na Chrobaczą Łąkę

W miejscu widokowym tuż pod szczytem widoczność nie była za dobra, ale Żar i Babią można było dojrzeć.

Widok na Górę Żar i Babią Górę

Widok na Górę Żar i Babią Górę

Doszliśmy w końcu do naszego celu podróży, którym był Dom Turystyczny-Rekolekcyjny na Chrobaczej Łące, który to uległ spaleniu 07.01.2017 roku. Z zewnątrz nie wygląda to tak tragicznie, jak wewnątrz. Tu odsyłam do fanepage’a schroniska: https://www.facebook.com/hrobacza/

Cały czas prowadzona jest zbiórka na odbudowę tego obiektu zarówno w formie przelewu, jak i w formie osobistej – przez drzwi schroniska można wrzucać pieniądze.

Tył spalonego budynku

Tył spalonego budynku

Spalone deski

Spalone deski

Bok spalonego budynku

Bok spalonego budynku

Kolejne spalone elementy

Kolejne spalone elementy

Przy schronisku zrobiliśmy sobie krótki postój na gorącą herbatkę i słodkie co nie co. 🙂 Potem naszym oczom ukazały się Tatry – mimo, że niektórzy nie wierzyli, że je stąd widać. 😀

Widok na Tatry

Widok na Tatry

Gdy odchodziliśmy jeszcze raz spojrzeliśmy na schronisko z góry. Stąd praktycznie nie widać, by cokolwiek z nim było nie tak, no może poza tym że nie dymiło się z komina…

Z tej strony prawie nie widać skutków pożaru

Z tej strony prawie nie widać skutków pożaru

Do Kóz schodziliśmy tą ostrą ścieżką i szybko znaleźliśmy się w koziańskim kamieniołomie. Asia oczywiście próbowała podejść jak najbliżej krawędzi na skarpie. 🙂

Koziański kamieniołom

Koziański kamieniołom

Asia wychyla się na najwyższej skarpie

Asia wychyla się na najwyższej skarpie

Schodząc z kamieniołomu w stronę ulicy Podgórskiej podeszliśmy nad jeszcze jeden ładny stawek, który podobnie jak ten poprzedni, był jeszcze skuty lodem. 🙂

Asia nad zalodzonym stawkiem

Asia nad zalodzonym stawkiem

Postaw nam kawę

Jeśli podobała Ci się relacja i chcesz by więcej takich było na blogu, to będziemy zadowoleni jeśli postawisz nam kawę. :)

Kup mi kawę :)

Podsumowanie wycieczki

Uczestnicy wycieczki Asia, ja
Przebieg wycieczki Przebieg wycieczki

Tagi:

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
0
Would love your thoughts, please comment.x