Furkotský štít

01.10.2016
Asia, Marcin, ja

Ostatni raz w tych rejonach byłem w lipcu zeszłego roku, bardzo się więc ucieszyłem mogąc ponownie odwiedzić te dwie piękne doliny: Dolinę Młynicką i Furkotną, gdzie przysłowiową wisienką na torcie miał być Furkot. 🙂

Naszą wyprawę rozpoczęliśmy na parkingu w Szczyrbskim Jeziorze. Nigdzie się nie spieszyliśmy tylko spokojnie wędrowaliśmy w stronę wodospadu Skok i pierwszego progu doliny.

Asia i Marcin w Dolinie Młynickiej
Asia i Marcin w Dolinie Młynickiej
Wodospad Skok
Wodospad Skok
Łańcuchy nad Skokiem
Łańcuchy nad Skokiem
Wspinaczka Asi na łańcuchach
Wspinaczka Asi na łańcuchach

Gdy byliśmy przy Stawie nad Skokiem w okolicach Skrajnej Baszty pojawiły się nieciekawe chmury. Ogólnie to z każdym krokiem ich przybywało i wkrótce prawie cała Grań Baszt była nimi pokryta.

Zachmurzona Patria
Zachmurzona Patria

Na szczęście chmury ominęły wierzchołek Szczyrbskiego Szczytu, który im byliśmy wyżej, tym prezentował się bardziej okazale. Tuż przed ostatnim progiem doliny minęliśmy pamiątkowy kamień przypominający o katastrofie helikoptera.

Szczyrbski Szczyt
Szczyrbski Szczyt
Pamiątkowy kamień
Pamiątkowy kamień

Po wdrapaniu się na ostatni próg i minięciu Capiego Stawu rozpoczęliśmy mozolną wspinaczkę na Bystrą Ławkę. Nieprzyjemność wychodzenia potęgowało zmęczenie po wczorajszym dniu oraz ogromne ilości ludzi. 🙂 Na przełęczy tworzyły się całkiem niezłe korki… my na szczęście tam nie szliśmy tylko odbiliśmy do zacięcia, które wyprowadziło nas na Bystry Przechód. Stamtąd mieliśmy już kawałek do szczytu Furkotu, który również był oblegany… 😉

Zatwardzenie na łańcuchach na Bystrej Ławce
Zatwardzenie na łańcuchach na Bystrej Ławce
Droga na Bystry Przechód
Droga na Bystry Przechód
Wielkie Solisko z Bystrego Przechodu
Wielkie Solisko z Bystrego Przechodu
Ostra, Krótka i Krywań ze swoim ramieniem
Ostra, Krótka i Krywań ze swoim ramieniem
Asia na Furkocie
Asia na Furkocie

Posiedzieliśmy na nim trochę, ale potem nawet mnie się zaczęło robić zimno, więc trzeba było się zwijać. Mieliśmy kilka dróg do wyboru i nie wiem czy wybraliśmy najlepszą. Poszliśmy granią w stronę Bystrej Ławki. Na początku szło się miło, ale potem pojawiły się lekko pochylone płyty. Asia poszła na rekonesans i oznajmiła, że da się tamtędy schodzić. Jednak ja przy próbie pokonania owych płyt lekko zdygałem i stwierdziłem, że schodzę żlebem. Marcin poszedł trasą Asi i potem, jak się okazało, zeszli na stronę Doliny Młynickiej i zaliczyli łańcuchy i Bystrą Ławkę. 🙂

Bystra Ławka z grani od strony Bystrego Przechodu
Bystra Ławka z grani od strony Bystrego Przechodu

Ja sobie na nich chwilę poczekałem i potem znów razem mogliśmy wędrować przez Dolinę Furkotną. Niestety siły mi ubywało wraz ze wzrostem ludzi, których niestety tutaj nie brakowało…

Wyżni Wielki Staw Furkotny
Wyżni Wielki Staw Furkotny

Gdy doszliśmy do traw zrobiliśmy sobie dłuższy postój. 🙂 Wkrótce czekało nas jeszcze podejście do Schroniska na Solisku, więc trzeba było nieco odpocząć…

Trawka i kosówka w Dolinie Furkotnej
Trawka i kosówka w Dolinie Furkotnej

O schronisku na Solisku mogę powiedzieć, że trochę tam mają drogo, jak na miejsce gdzie wyjeżdża wyciąg, no ale na Radlera było nas stać. 🙂 Za to bardzo ciekawy kierunkowskaz tam jest z nartami – bardzo fajny pomysł. 🙂

Narciarskie odległości przy Schronisku na Solisku
Narciarskie odległości przy Schronisku na Solisku
Schronisko na Solisku
Schronisko na Solisku

Schodząc niebieskim szlakiem koło wyciągu, po jakimś czasie ukazał się szczyt Skrajnego Soliska z krzyżem. Posuwając się na przód i oglądając się za plecy widziałem, że Tatry pokrywają się coraz grubszą pierzyną z chmur… jednak warto było się drugi dzień z rzędu nie wyspać… przynajmniej pogoda nam dopisała. 🙂

Skrajne Solisko z niebieskiego szlaku
Skrajne Solisko z niebieskiego szlaku

Trasa wycieczki

Trasa w portalu PlanetaGor.pl